Co ogłoszono, czego nadal nie ma i co zmienił szczyt

Stan na 24 września 2026, dzień szczytu Xi-Trump w Waszyngtonie. Cła 7,5% za nadprodukcję wciąż nie ma w żadnym akcie prawnym ani w komunikacie USTR, mimo że według doniesień miało zostać ogłoszone przed szczytem. Zmieniło się co innego: 23 września sekretarz skarbu Scott Bessent ogłosił, że rozejm handlowy z Pusan, który wygasał 10 listopada, zostaje przedłużony do 10 stycznia 2027. Przedłużenie utrzymuje dotychczasowe ramy, czyli obniżone cła po obu stronach i dostęp do chińskich metali ziem rzadkich. Dla importera sprowadzającego towar z Chin do Polski nic z tego nie zmienia kosztu dostawy.

Cofnijmy się do źródła całej sprawy. 24 sierpnia 2026 Bloomberg podał, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą, że administracja amerykańska zamierza nałożyć na towary z Chin dodatkowe cło w wysokości 7,5%. Podstawą ma być dochodzenie w sprawie nadmiernych mocy produkcyjnych, które amerykański przedstawiciel do spraw handlu (USTR) prowadzi od marca 2026 wobec szesnastu partnerów handlowych, w tym Unii Europejskiej. Cło miało zostać ogłoszone przed szczytem prezydentów Chin i Stanów Zjednoczonych. Na początku września prasa amerykańska pisała już tylko, że prezydent tę stawkę rozważa, a sam przedstawiciel handlowy przyznawał wcześniej, że raport o nadprodukcji jest prawnie trudniejszy niż dochodzenie w sprawie pracy przymusowej i potrwa dłużej.

To wciąż jest plan, a nie prawo. Nie ma rozporządzenia, daty wejścia w życie ani wykazu towarów, więc nie wiadomo, czy stawka obejmie cały przywóz z Chin, czy tylko sektory wskazane w dochodzeniu. Stan sprawy można sprawdzić samodzielnie: oficjalne ogłoszenia USTR publikuje na swojej stronie w dziale press releases, a formalne akty trafiają do amerykańskiego dziennika urzędowego Federal Register. Dopóki tam nic nie ma, nie ma też cła. Tekst aktualizujemy, gdy pojawi się akt albo gdy szczyt przyniesie inne ustalenia w sprawie ceł.

Czy mój import z Chin do Polski drożeje? Nie

Odpowiadamy od razu, bo to pytanie zadaje sobie każdy importer czytający taki nagłówek. Jeżeli kupujesz towar w Chinach i sprowadzasz go do Polski, ta decyzja nie zmienia ani złotówki w twojej kalkulacji. Cło pobiera ta granica, którą towar fizycznie przekracza. Kontener płynący z Szanghaju do Gdańska przekracza granicę celną Unii Europejskiej, więc płacisz unijną stawkę z taryfy TARIC, VAT i ewentualne cło antydumpingowe albo wyrównawcze, jeśli twój towar jest takim środkiem objęty. Amerykańska stawka za nadprodukcję nie ma tu żadnego zastosowania, tak samo jak nie miały jej lipcowe cła za pracę przymusową, o których pisaliśmy przy okazji stawki na Wietnam.

Powtarzamy ten akapit przy każdej głośnej amerykańskiej decyzji celnej, bo mechanizm nieporozumienia jest zawsze ten sam. Nagłówek mówi "cło na chińskie towary", importer czyta "mój towar z Chin drożeje" i zaczyna nerwowo przeliczać kontrakty, które nie wymagają przeliczania. Prawdziwe skutki dla importera w Unii są pośrednie i rozłożone w czasie, i to o nich jest reszta tego tekstu.

Skąd się wzięło 7,5% i dlaczego suma wynosi dokładnie 20%

Liczba 7,5% nie jest przypadkowa. Żeby ją zrozumieć, trzeba złożyć trzy fakty, które osobno przewinęły się przez serwisy w ostatnich tygodniach.

Po pierwsze, od 24 lipca 2026 towary chińskie płacą przy wejściu do USA dodatkowe cło 12,5% nałożone po dochodzeniu w sprawie pracy przymusowej, tym samym, które objęło 60 gospodarek, w tym Wietnam i Unię Europejską. Po drugie, chińskie ministerstwo handlu potwierdziło 27 lipca, że Waszyngton zobowiązał się w ramach rozejmu handlowego, iż cła zastępujące wygasłą stawkę z sekcji 122 nie przekroczą łącznie 20%. Po trzecie, między obecnym poziomem 12,5% a sufitem 20% zostaje dokładnie 7,5 punktu procentowego wolnej przestrzeni.

Planowane cło za nadprodukcję wypełnia tę przestrzeń co do dziesiątej części punktu. Waszyngton wykorzystałby limit z rozejmu maksymalnie, formalnie go nie łamiąc, a zapowiedź tuż przed szczytem dawała pozycję negocjacyjną bez zrywania zawartych ustaleń. Przedłużenie rozejmu do 10 stycznia nie zamyka tej ścieżki: stawka mieszcząca się w sufitcie 20% nie narusza ram, które obie strony właśnie odnowiły. Z perspektywy Pekinu stawka pozostaje w granicach tego, co sam publicznie uznał za zgodne z rozejmem, więc pole do retorsji jest wąskie. To dlatego traktujemy doniesienie Bloomberga poważnie mimo braku aktu prawnego: liczba pasuje do ram, które obie strony wcześniej ujawniły.

Warto przy tym pamiętać, że te 20% to warstwa ceł z obecnej kadencji. Osobno obowiązuje wciąż cło 25% z sekcji 301 nałożone na większość chińskich towarów w latach 2018-2019. Chiński towar objęty obiema warstwami zapłaci więc przy wejściu do USA do 45% ponad zwykłą stawkę taryfową. Dla porównania Wietnam płaci dziś 12,5% i żadne doniesienie nie zapowiada podniesienia tej stawki. W lipcu pisaliśmy, że przewaga Wietnamu nad Chinami przy eksporcie do USA zmalała do 25 punktów procentowych. Jeśli plan opisany przez Bloomberga wejdzie w życie, przewaga urośnie z powrotem do 32,5 punktu. Strategia przenoszenia produkcji poza Chiny pod rynek amerykański dostaje więc kolejny argument, a nie kolejny cios.

Kogo z polskich firm to dotyczy naprawdę

Bezpośrednie skutki finansowe poniosą trzy grupy. Pierwsza to firmy reeksportujące chiński towar na rynek amerykański. Jeżeli sprowadzasz z Chin do Polski, a potem sprzedajesz do USA, cło od chińskiego pochodzenia towaru zapłaci twój odbiorca albo ty, zależnie od warunków dostawy w kontrakcie. Przy DDP koszt spada na ciebie, przy DAP na odbiorcę. O pochodzeniu decyduje przy tym reguła ostatniego istotnego przetworzenia, a nie miejsce wysyłki: przepakowanie kontenera w polskim magazynie nie zmienia chińskiego pochodzenia i deklarowanie inaczej to prosta droga do sporu z amerykańską agencją celną.

Druga grupa to eksporterzy wyrobów z chińskimi komponentami. Jeżeli twój produkt składany w Polsce zawiera na tyle dużo chińskich części, że nie przechodzi progu istotnego przetworzenia, amerykański importer może zażądać dokumentacji pochodzenia albo renegocjacji ceny. Warto mieć policzone, gdzie leży ten próg dla twojego wyrobu, zanim zapyta o to kontrahent.

Trzecia grupa jest najmniej oczywista: to firmy konkurujące na rynku unijnym z chińskimi dostawcami. Dla nich ta decyzja nie jest kosztem, tylko zapowiedzią zmiany otoczenia, i temu poświęcamy osobną sekcję, bo skala zjawiska jest większa, niż sugerują nagłówki.

Drugi rzut fali: nadprodukcja szuka rynku, a Unia odpowiada cłami

Cło za nadprodukcję nie bierze się z próżni. Chiński przemysł ma w wielu sektorach moce produkcyjne przekraczające popyt krajowy i eksportowy razem wzięte, a towar, który nie wejdzie do USA po podwyżce ceł, nie zniknie. Poszuka innego rynku, i największym otwartym rynkiem pozostaje Unia Europejska. To nie jest teoretyczny scenariusz, tylko proces, który w naszych danych widać od miesięcy.

W naszym rejestrze ceł antydumpingowych i wyrównawczych prowadzimy dziś 79 środków dotyczących importu do Unii, z czego przy 34 potwierdziliśmy konkretną stawkę bezpośrednio w akcie prawnym. Od początku 2026 roku odnotowaliśmy 20 nowo wszczętych postępowań antydumpingowych i każde z nich obejmuje towary z Chin, a tylko dwa dotyczą przy okazji jeszcze innego kraju. Komisja Europejska odpowiada więc na napływ chińskiej nadprodukcji dokładnie tym samym narzędziem co Waszyngton, tylko po cichu i produkt po produkcie, bez jednej spektakularnej stawki na wszystko.

Skala tych środków bywa zaskoczeniem dla importerów przyzwyczajonych do kilkuprocentowych stawek taryfowych. Tymczasowe cło wyrównawcze na lekki papier termoczuły wynosi 28,8% dla współpracującego producenta, a dla pozostałego przywozu 70,5%. Alkohol benzylowy dostał w lipcu stawki od 52,6% do 71,2%, włóknina spunbond PET 45,6%, białko grochu 40,5%. Wniosek praktyczny dla importera jest jeden: zanim zakontraktujesz nowy produkt z Chin, sprawdź, czy nie toczy się wobec niego postępowanie. Środek tymczasowy potrafi wejść w życie w kilka miesięcy od wszczęcia i zaskoczyć dostawę, która jest już na wodzie. Rejestr z podziałem na kody CN i etapy postępowań aktualizujemy codziennie z EUR-Lex, więc to sprawdzenie zajmuje minutę.

Fracht i kurs dolara: liczby, które naprawdę zmieniają kalkulację

Skoro amerykańskie cło nie zmienia kosztu importu do Polski, spójrzmy na to, co go zmienia naprawdę. Stawki frachtu z Chin rosną od wiosny i są dziś ponad dwukrotnie wyższe niż rok temu, a do tego w ostatnim miesiącu odwrócił się kurs dolara. Poniżej ostatnie odczyty z naszej bazy:

Fracht i kurs dolara: liczby, które naprawdę zmieniają kalkulację
WskaźnikCo mierzyOdczytZmiana od poprzedniego odczytuData odczytu
Drewry WCI (composite)fracht morski, USD za kontener 40 stóp4 500 USD0,54%17.09.2026
SCFI (Szanghaj)fracht morski z Szanghaju, punkty3 687,83 pkt0,70%18.09.2026
ERAI (kolej)kolej Chiny-Europa, USD za FEU4 082 USD-0,05%16.09.2026
Kurs USD/PLN (NBP)kurs średni dolara3,8175 zł23.09.2026

Indeks WCI jest wyżej o 135,23% rok do roku, a SCFI notuje kolejne roczne maksimum. W sierpniu pisaliśmy, że napięcie celne między Waszyngtonem a Pekinem bywa pośrednim paliwem dla stawek frachtu, bo zapowiedź podwyżki ceł skłania amerykańskich importerów do przyspieszania dostaw przed datą wejścia stawki w życie. Wrzesień pokazał obraz mieszany: WCI przez cztery tygodnie stał praktycznie w miejscu w okolicach 4 500 USD, a SCFI rósł z tygodnia na tydzień. Rynek jest więc drogi i nie tanieje, ale też nie przyspiesza tak, jak można się było obawiać. Jeżeli planujesz dostawy na czwarty kwartał, to te liczby, a nie amerykańskie cła, powinny być punktem wyjścia kalkulacji. Te same wskaźniki, odświeżane na bieżąco i z pełną historią, znajdziesz na stronie stawki frachtu z Chin.

Jeszcze w sierpniu słabszy dolar częściowo amortyzował wzrost frachtu. To się skończyło. Kurs 3,8175 zł z 23 września jest najwyższy od co najmniej miesiąca, a najniższy odczyt z tego okresu wynosił 3,6852 zł. Przy fakturze na 100 000 USD różnica między tymi dwoma kursami to ponad 13 000 zł kosztu, zanim policzysz fracht i cło. Dziś obie zmienne działają przeciwko importerowi jednocześnie, więc liczenie ich osobno daje wyraźnie zaniżony obraz kosztu dostawy. Jeśli płacisz dostawcy w dolarach, warto zapytać bank o kurs negocjowany przed kolejnym przelewem, bo przy tej skali różnica kilku groszy na dolarze jest realną kwotą.

Najczęstsze pytania o cło USA na Chiny

Czy zapłacę więcej za kontener z Chin do Polski? Nie. Planowane cło pobierałaby granica amerykańska. Przy imporcie do Polski płacisz unijną stawkę z taryfy TARIC, VAT i ewentualne cło antydumpingowe lub wyrównawcze, jeśli twój towar jest nim objęty.

Czy to cło już obowiązuje? Nie, według stanu na 24 września 2026. To doniesienie Bloomberga z 24 sierpnia o planie administracji. Do dnia szczytu nie pojawił się akt prawny, data wejścia w życie ani wykaz towarów. Oficjalne ogłoszenie należy śledzić na stronie USTR i w Federal Register.

Co ustalono przed szczytem Xi-Trump? Stany Zjednoczone i Chiny przedłużyły rozejm handlowy z Pusan do 10 stycznia 2027. Rozejm miał wygasnąć 10 listopada. Przedłużenie utrzymuje obniżone cła i dostęp do chińskich metali ziem rzadkich, a na import z Chin do Polski nie ma wpływu.

Ile łącznie wyniesie amerykańskie cło na chiński towar? Warstwa z obecnej kadencji wzrośnie z 12,5% do 20%, czyli do sufitu uzgodnionego w rozejmie z Pekinem. Osobno obowiązuje nadal cło 25% z sekcji 301 z lat 2018-2019, więc łączne obciążenie wielu chińskich towarów sięgnie 45% ponad zwykłą taryfę.

Czy Wietnam znowu zyskuje na przewadze? Tak, przy eksporcie na rynek amerykański. Wietnam płaci 12,5% i nic nie zapowiada zmiany, więc różnica wobec Chin urośnie z 25 do 32,5 punktu procentowego. Przy imporcie do Unii ta arytmetyka nie ma znaczenia.

Co z moim eksportem do USA? Tego planu on nie dotyczy, bo mowa o cle na towary chińskie. Towary unijne obejmuje lipcowy mechanizm uzupełnienia stawki do 10% łącznie, opisany w naszym tekście o cłach z sekcji 301.

Do wykorzystania w praktyce

Co zrobić w tym tygodniu

Jeżeli importujesz z Chin wyłącznie na rynek unijny, nie zmieniaj nic w kalkulacji z powodu amerykańskich ceł, ale sprawdź w rejestrze, czy twoje kody CN nie są objęte wszczętym postępowaniem antydumpingowym lub antysubsydyjnym. To dziś realniejsze ryzyko cenowe niż cokolwiek, co ogłosi Waszyngton, a liczba nowych spraw rośnie.

Jeżeli reeksportujesz do USA albo twoje wyroby zawierają chińskie komponenty, zbierz dokumentację pochodzenia i przejrzyj warunki dostawy w kontraktach, zanim stawka wejdzie w życie. Termin się przesunął, bo cło nie zostało ogłoszone przed szczytem, ale przedłużony rozejm tej stawki nie wyklucza, więc to dobry moment na przygotowanie się bez presji czasu.

Niezależnie od profilu działalności zaplanuj budżet frachtu na czwarty kwartał w oparciu o bieżące odczyty, a nie o stawki z zeszłego roku, i licz go razem z bieżącym kursem dolara. Rynek jest ponad dwa razy droższy niż dwanaście miesięcy temu, dolar podrożał w ciągu miesiąca i na razie nic nie wskazuje na odwrócenie żadnego z tych trendów.

Źródła

  • Bloomberg, US Eyes China Overcapacity Tariffs of 7,5% Before Xi-Trump Talks (24.08.2026)
  • Reuters za Bloomberg News, depesza o planowanym cle 7,5% za nadprodukcję (24.08.2026)
  • Komunikat chińskiego ministerstwa handlu o limicie 20% dla ceł zastępczych w ramach rozejmu (27.07.2026)
  • Biały Dom i USTR, komunikaty o cłach z sekcji 301 po dochodzeniu w sprawie pracy przymusowej (lipiec 2026)
  • Bloomberg, US, China to Extend Trade Truce to Jan. 10, Bessent Says (23.09.2026)
  • NBC News i CNBC, depesze o przedłużeniu rozejmu z Pusan do 10 stycznia (23-24.09.2026)
  • Al Jazeera, Trump-Xi summit: what's on the agenda (24.09.2026)
  • Fortune i Yahoo Finance, doniesienia o rozważanym cle za nadprodukcję (24.08 i 04.09.2026)
  • Odczyty frachtu, kurs NBP i rejestr środków ochrony handlu: baza własna ImportPanel, stan na 23.09.2026